Cyfrowy świat: antropologia i technologia

Prof. dr hab. Dariusz Czaja 
Zakład Teorii i Antropologii Kultury IEiAK UJ

„Cyfrowy świat. Antropologia i technologia”
Seminarium antropologiczne 2018/2019

Obecność techniki w życiu codziennym to jedna z najbardziej może rzucających się w oczy i najbardziej spektakularnych cech współczesnej kultury Zachodu. Technologiczne zastosowania odkryć naukowych przenikają niemal wszystkie dziedziny życia współczesnego (medycyna, bezpieczeństwo, telekomunikacja, archiwizacja). Osiągnięcia techniki są empiryczne, bezsporne i mierzalne. Żywiołową niechęć budzą jedynie pośród radykalnych konserwatystów (ci kontestują en bloc technologiczny zwrot świata zachodniego, co przypomina czasem XIX-wieczne diatryby przeciwko wynalazkowi kolei). Łatwość, z jaką świat techniki zaanektował różnorodne sfery naszego życia daje do myślenia. Technopol  (określenie Neila Postmana), czyli świat oparty na deifikacji techniki, to nade wszystko stan umysłu. Technika zmienia solidnie nasze relacje z rzeczywistością: zmysłową, psychiczną, duchową. Coraz częściej dostarcza nam  pojęć do opisu świata zewnętrznego i wewnętrznego.

Nie oznacza to wszakże, że mamy do czynienia z dziedziną neutralną aksjologicznie. Odwrotnie: reakcje na przyspieszenie technologiczne są mocno spolaryzowane. Stronnictwo postępowe wskazuje na pozytywne skutki rewolucji cyfrowej, widzi w niej szansę na rozwój kultury i polepszenie jakości życia (niektórzy poszukują w niej świeckiego zbawienia), stronnictwo konserwatywne z kolei sugeruje, że niekontrolowany rozrost techniki niszczy najbardziej żywotne źródła człowieczeństwa, podkopuje jej duchowe fundamenty. Pierwsi mówią o wyzwoleniu, jakie daje technika, drudzy snują czarne wizje cyfrowej apokalipsy.

Jedno nie ulega wątpliwości: fenomeny świata technologicznego są  także zjawiskami antropologicznymi, inaczej mówiąc, podlegają opisowi i rozumieniu w taki sam sposób, jak każde inne zjawisko kultury ze świata „przedcyfrowego”. Powiedziałbym mocniej: bez względu na to jak adekwatna i przekonująca jest wizja techniki jako świata „odhumanizowanego”, koniecznością wydaje się objęcie jej antropologiczną refleksją i odsłonięcie jej „ludzkiego” wymiaru. Technopol nie opisze sam siebie, potrzebuje antropologicznego „spojrzenia z oddali” (le regard éloigné Claude’a Levi-Straussa!), spojrzenia z zewnątrz, czyli zastosowania humanistycznych kategorii, które pozwolą nazwać to, czego zwykle nie obejmuje świadomość użytkownika nowych technologii. 

W tegorocznym seminarium proponujemy zdystansowane analizy i refleksje na temat techniki i technologicznych zastosowań. Będzie mowa m.in. o internetowym świecie, obrazie telewizyjnym, perspektywie drona, sztucznej inteligencji etc. Spróbujemy zderzyć ze sobą treści, który składają się na pojęcie anthropos i treści, które wypełniają pojęcie techne, a następnie zobaczyć, czy logie, które je uzupełniają, mają coś ze sobą wspólnego.

Spotkania będą odbywały się w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ (ul. Gołębia 9, wejście od ul. św. Anny 6), raz w miesiącu, we wtorek (trzeci lub czwarty wtorek miesiąca) o godz. 18.00, w sali numer 9. Spotkania zawsze będzie rozpoczynał blok filmowy (ok. 60 min.). Po kwadransie przerwy zapraszamy na wykład (45 min.), po którym przewidziana jest rozmowa z uczestnikami seminarium.

Siódme spotkanie

7 maja 2019

Prelegent
dr Paweł Kuligowski

Temat
"Uwagi o wzajemnym znoszeniu się programowania i pisania"

**

Chcę przyjrzeć się pewnemu sposobowi bycia – zespołowi czynności określanych jako programowanie – z perspektywy filozofii kultury, a więc filozofii obciążonej erudycją typu humanistycznego. Zakładam, że programista, na marginesie programowania, programuje, czyli przekształca sam siebie. Wiedza techniczna, tak jak wiedza humanistyczna, narzuca podmiotowi dystans wobec własnej sytuacji, a więc narzuca mu abstrakcję, która najpierw prowadzi do kultury, a potem do jej rozpadu (pojętego oczywiście nowocześnie, czyli jako proces nieskończony). Programowanie i pisanie – a zatem też program i dzieło sztuki – wzajemnie się znoszą. Rowki, które żłobią w myśleniu, nie są współmożliwe. Kolektywny wysiłek ludzkości zwany techniką kiełzna wysiłek indywidualny i wszelkie powiązane z nim roszczenia, zwłaszcza te o charakterze metafizycznym. Nawet najprostsze koncepty i koncepcje związane z programowaniem – czysta funkcja, referencyjna transparencja, zakaz mutowania obiektów, cykl życiowy komponentu – sugerują obojętność ducha wobec samego siebie. Voegelin, kiedy mówi o gnostyckiej rekonstrukcji nieba w przestrzeni wewnątrzświatowej, mówi również o zimnym świecie kodów alfanumerycznych. Niedostępność transcendencji zastępuje nowo odkryta wielowymiarowość immanencji, jej formalna, abstrakcyjna, odwrócona nieskończoność. Programowanie jest myśleniem, które dzieje się w dłoniach na klawiaturze i prowadzi do materializmu bez materii. Wszystko to, jak sądzę, odbywa się w zupełnej ciszy.

Szóste spotkanie

26 marca 2019

Prelegent
Agnieszka Kaczmarek (UAM)

Temat
"Algorytmy nieśmiertelności"

**

Praktyka klasycznej medycyny opierała się na dwóch wydawałoby się niezachwianych filarach: obecności i rozmowy. Porozumienie pomiędzy chorym a lekarzem stanowiło podstawę wszelkiej diagnostyki oraz podejmowanych metod leczenia. Gdy w latach 60. XX wieku zauważono, że postęp medycyny znacznie ograniczył komunikację, a jej miejsce zajął język zmedykalizowany, towarzyszący coraz odważniejszym, często agresywnym działaniom terapeutycznym, chorobie i śmierci próbowano nadać inne znaczenie. Medycyna, a także połączone oraz wspomagające ją nauki stały się wielkimi anestezjologami, pragnącymi odciąć człowieka od somatycznych (i nie tylko) form cierpienia. Marzenie to zostało częściowo zrealizowane, a nawet przekroczone – medycyna stała się sprawnym technikiem odmierzającym parametry życia, aspirującym do objęcia funkcji kreatora wieczności. Obecność i rozmowę zastąpiono technologią umożliwiającą przedłużenie i utrzymanie funkcji życiowych. Wspomaga je – a być może zastępuje – algorytm zdrowia, nadający kierunek podejmowanych działań lekarskich. Ekonomia choroby i leczenia uwarunkowane są algorytmem uwzględniającym genomy, wielopokoleniową historię choroby i kondycję zdrowotną. Monitoruje on tym samym wszelkie życiowe funkcje, a także decyzje. Czy to postęp nauki czy już wyzwolona technologia?

Piąte spotkanie

26 lutego 2019

Prelegent
Paweł Drabarczyk (UKSW, ASP Warszawa)

Temat
"E-cheiropoieton: o sztuce sztucznej inteligencji"

**

Gdy kilka miesięcy temu w domu aukcyjnym Christie’s wylicytowano po raz pierwszy obraz „namalowany” przez algorytm media rzuciły się spekulować o początku epoki sztuki tworzonej przez sztuczną inteligencję. Przez wieki sztuka żywiła się pragnieniem doskonałości, fantazją o przekroczeniu dystansu między możliwościami rąk ludzkich a ideałem. Czy e-cheiropoieton, obraz uczyniony elektronicznymi „rękoma” jest materializacją marzeń o artystycznej doskonałości? A może właśnie sednem sztuki jest wciąż ów nieprogramowalny, choćby najmniejszy margines ułomności, przypadku, błędu, afektu – chwiejność pędzla, poślizg dłuta? Kupiony za ponad 400 tysięcy dolarów w brytyjskim domu aukcyjnym „Portret Edmond de Belamy” to swoisty trompe l'oeil, wizerunek łudzący, że wyszedł spod pędzla człowieka. Czy możemy pomyśleć sztukę sztucznej inteligencji inaczej, niż jako wykalkulowane cyfrowo naśladownictwo ludzkiej tradycji artystycznej?

Czwarte spotkanie

15 stycznia 2019

Goście
Piotr J. Fereński (Uniwersytet Wrocławski)
Rafał Nahirny (Uniwersytet Wrocławski)

Temat
"Czego pragną drony? Czyli o technologii, etyce i sztuce"

**

Drony napawają nas lękiem, ale równocześnie są obiektem naszej fascynacji. Bezzałogowe statki latające wykorzystywano już podczas II wojny światowej, wojny Jom Kipur czy I wojny w Zatoce Perskiej. Jednak dopiero za sprawą modelu Predator, wyposażonego w pociski typu Hellfire klasy powietrze-ziemia, drony przedostały się do świadomości zbiorowej i okazały się, obok zdjęć z Abu Ghraib i fotografii więźniów z Guantanamo, jednym z symboli tocznej po 2001 roku wojny z terroryzmem. Obecnie drony służą jednak bardziej zróżnicowanym celom. Fotografowie i twórcy wideo chętnie eksperymentują z kompaktowymi kamerami rejestrującymi obraz w wysokiej rozdzielczości, entuzjaści dronów montują w domowych warsztatach kolejne modele wymieniając się za pośrednictwem Internetu radami i spostrzeżeniami. Są też drony popularnym prezentem świątecznym. Charakterystyczny dźwięk śmigieł wielowirnikowców możemy usłyszeć w trakcie spaceru w parku. W tym samym czasie aktywiści zastanawiają się, jak można wykorzystać drony w działaniach humanitarnych (np. podczas klęsk żywiołowych). Moda na latające maszyny wywoła przy tym niespodziewane skutki. Drony, które do niedawna kojarzyły się głównie z zagrożeniem przede wszystkim mieszkańcom Strefy Gazy, dziś w oczach zachodnich służb specjalnych są źródłem nowego ryzyka. Podczas styczniowego spotkania w ramach seminarium, zastanowimy się nad obecną i przyszłą rolą dronów, nad tym czy mamy do czynienia z kolejnymi nie-ludzkimi współaktorami lub hybrydami, których powiązań zewnętrznych i wewnętrznych jeszcze dobrze nie rozumiemy, ale też np. nad tym jak drony zmieniają współczesną sztukę (chodzi nie tylko o fotografię i produkcje wideo, ale i performance oraz działalność artystów krytycznie odnoszących się do sposobów wykorzystania dronów bojowych).

Trzecie spotkanie

11 grudnia 2018

Program
1. Projekcja: Zapis wideo telewizyjnej transmisji inauguracji Igrzysk XXX Olimpiady w Londynie (2012, reż. Danny Boyle)
2. Wykład: Janusz Bohdziewicz (Uniwersytet Gdański) "TyWidz – logowanie do teorii światłowodzenia"

**
Celem wykładu jest zachęta do namysłu nad zmianą, zachodzącą między piśmienną cywilizacją Zachodu a elektralną globalizacją, której rewolucyjność porównywana jest ze skalą przemian, jakie w dziejach świata związane były z upowszechnieniem pisma (aktualne procesy zestawia się niekiedy nawet z wagą postępu, wynikającego z użytkowania ognia). Punktem wyjścia rozważań będzie prosty opis, analiza i interpretacja charakterystycznego i oryginalnego dla telewizji widowiska z cyklu uroczystych, transmitowanych na cały świat, inauguracji igrzysk olimpijskich – nawigatorami proponowanej medytacji będą natomiast najwięksi mediozofowie: McLuhan, de Kerckhove, Flusser, Ulmer, Taylor i Saarinen. W dalszej części wystąpienia planowane jest zarysowanie kilku uchwytnych już wektorów cyfrowej transformacji kultur, np. przejścia od modelu sceny do modelu interfejsu, od wizualności do dotykowości, od sensów abstrakcyjnych do promieniowania obecności, itd. Punktem dojścia – zwłaszcza tak krótkiej, zwiadowczej intelektualnie wyprawy – będzie musiał pozostać otwarty horyzont nowej, rozszerzonej rzeczywistości (Augmented Reality), który odsłoni się jednak spoza mglistych i staroświeckich wyobrażeń - na przykład o "kulturze obrazkowej", "wirtualności", czy "społeczeństwie wiedzy" - w pełni swoich własnych zarysów. Oczywiście, wypowiedź ta ma być przede wszystkim prowokacją do współmyślenia na te i kilka innych, przy okazji nasuwających się tematów.

Drugie spotkanie

27 listopada 2018

Program
1. Film: "Guardians of the New World" (2014, reż. Flo Laval)
2. Prezentacja: Artur Sekunda (Uniwersytet Jagielloński) "Licencja na podglądanie?"

**
Snowden i Mr.Robot - podobno jeden z nich nie jest postacią fikcyjną? Niestety, ostateczne rozstrzygnięcie tej kwestii pozostanie poza naszym zasięgiem. Spróbujemy natomiast rzucić nieco światła na szablon, z którego doraźnie odrysowujemy hakerów, programistów i serwisantów sprzętu komputerowego. Przyjrzymy się jednemu z wątków współczesnej opowieści o rzeczach zdolnych - jak podejrzewamy - do samowoli oraz ludziach, którzy potrafią je okiełznać.

Pierwsze spotkanie

30 października 2018

Program
1. Film Wernera Herzoga "Lo i stało się. Zaduma nad światem w sieci"
2. Wykład Joanny Sarbiewskiej "Duch w maszynie: komentarz krytyczny do filmu"