tempus fugit

Seria "tempus fugit" tworzona jest przez Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej we współpracy z krakowskim Wydawnictwem Pasaże. Pomysłodawcą i redaktorem serii jest prof. dr hab. Dariusz Czaja.

**

Pierwszą i prawdziwą reakcją na niemy logos obrazu jest zaniemówienie. To jest ten – paradoksalnie – wymowny sygnał mówiący nam o tym, że stoimy przed czymś, co nie poddaje się dyskursywnej obróbce, że jesteśmy, że trwamy, porażeni, we wnętrzu tajemnicy. Cała zwyczajowa „reszta”, wszystkie słowa, potoczne i techniczne, którymi usiłujemy kompulsywnie przyszpilić tajemnicę obrazu przychodzą później. Dariusz Czaja

Książki w serii

Ireneusz Kania, Dług metafizyczny: eseje i rozmowy, Kraków, 2021

Ireneusz Kania, absolwent naszego uniwersytetu, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i najbardziej znaczących postaci współczesnej sceny translatorskiej. Tłumacz z kilkunastu języków (kilku europejskich, ale także z hebrajskiego i sanskrytu) znaczących dzieł z bardzo różnych dziedzin: zarówno ważnych tekstów szeroko rozumianej humanistyki (eseistyka Emila Ciorana, czy monumentalne Pasaże Waltera Benjamina), jak i utworów literackich (ostatnio wydane przekłady wierszy Kawafisa, czy Greka Zorby Kazantzakisa). Książka jest podzielona na kilka działów, a pomieszczone w nich eseje i rozmowy dokumentują najważniejsze zainteresowania intelektualne Autora. Erudycyjne teksty Kani, poruszające się swobodnie po wielu obszarach humanistyki (od arkanów buddyzmu, przez zagadki kabały, po ciemną dykcję współczesnej poezji), znajdą czytelników pośród religioznawców, antropologów, filologów i kulturoznawców.

Z recenzji prof. Dariusza Czaji: "Przepastna erudycja językowa i humanistyczna Ireneusza Kani, przeradza się u niego w coś, co w dawnych czasach nazywano po prostu: mądrością. W jego myśleniu i pisaniu ta subtelna jakość wciąż dochodzi do głosu. Pewnie też dlatego różne zainteresowania i zatrudnienia Kani tajemnie łączą się ze sobą: buddologia i wiedza o kabale, teksty Jabesa i rozprawy Benjamina, wiersze Miłosza i poezja Tranströmera, twórczość rebetiko i pieśni fado. Wszystkie te ekspresje słowne, wszystkie te – jak mawiał Wilhelm Dilthey – „obiektywizacje ducha ludzkiego” dotykają na różne sposoby wciąż tego samego. Są przecież, zawsze cząstkowymi – bo związanymi z czasem, językiem i kulturą – próbami nazywania życia w jego ciemnym, tajemniczym rdzeniu".